O samej chorej nie wiadomo nic. Gdzie mieszka, jak przebiega proces rehabilitacji, nie ma mediów społecznościowych, rozpoznawanie twarzy google nie daje rezultatu, nie ma po niej śladu
Dla mieszkańców Zasania może oznaczać realne obawy o hałas, wzmożony ruch ciężarówek i lawet wojskowych na wąskich, lokalnych ulicach oraz trwałą zmianę charakteru dotąd spokojnej okolicy