Jeszcze niedawno biegał, śmiał się, odkrywał świat tak jak jego rówieśnicy. Dziś każdy dzień to rehabilitacja, ćwiczenia i ogromny wysiłek, by zachować to, co choroba próbuje mu odebrać. Kacperek jest dzielny. Walczy, ale sama rehabilitacja to za mało.
Prawda jest brutalna, polska medycyna nie jest dziś w stanie mu pomóc w sposób, który zatrzyma chorobę. Jedyną realną nadzieją jest innowacyjna terapia genowa dostępna w specjalistycznej klinice w Dubaju. To przełomowe leczenie może zahamować postęp choroby i dać Kacperkowi szansę na przyszłość. Szansę na samodzielne chodzenie, zabawę, dorastanie bez wyroku, który dziś wisi nad nim bez leczenia.
Niestety, ta nadzieja ma swoją cenę. Klinika wystawiła fakturę na blisko 3 miliony dolarów, czyli około 12 milionów złotych. To kwota całkowicie poza zasięgiem jego rodziców. Dla nich to suma nie do udźwignięcia. Dla Kacperka, to granica między życiem z chorobą a życiem z nadzieją.
Kwota jest ogromna, ale jeszcze większa jest wola życia czterolatka. Nie pozwólmy, by choroba odebrała mu szansę na dzieciństwo, na zabawę z rówieśnikami, na przyszłość, którą będzie mógł kształtować sam, a nie taką, do jakiej zmusi go postępująca choroba.
Już wkrótce na terenie Niska i okolic pojawią się plakaty i ulotki informujące o zbiórce na leczenie Kacperka. Osoby, które chciałyby pomóc mogą oczywiście wpłacić datek lub zamieścić je w miejscu pracy, sklepie czy instytucji plakaty / ulotki, (w tym celu proszę skontaktować się z nami pod adresem [email protected],) inni mogą po prostu udostępnić ten artykuł, to już bardzo dużo!
Każda złotówka, każde udostępnienie, każda rozmowa o Kacperku to realny krok w stronę jego ratunku. Czasu jest niewiele, dla nas to tylko parę zł, a dla dziecka szansa na wyzdrowienie.