Na pozór spokojna i cicha Kamionka Kolonia koło Krzeszowa. Jak się okazuje skrywa pewne podania, które od lat pobudzają lokalną wyobraźnię. Na kanale UFO Historie, prowadzonym przez Piotra Cielebiasia, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "Nieznany Świat, "niedawno pojawiła się rozmowa z Arkadiuszem Miazgą, znanym podkarpackim ufologiem i autorem wielu publikacji o zjawiskach niewyjaśnionych. W przytoczonym materiale Miazga opowiada o fragmentach swojej najnowszej książki, w której wraca m.in. do niezwykle nietypowych zdarzeń mających rozegrać się właśnie w okolicach Krzeszowa.
Według relacji autora, aż czterech niezależnych od siebie świadków miało w latach 2010, 2011 i 2013 zaobserwować niskie postacie przypominające… krasnale lub gnomy. Jak opisano w książce, miały to być niskorosłe humanoidalne istoty. Jedna z relacji mówi o postaci o przerażającym szerokim uśmiechu, wysokim kapeluszu i nietypowym stroju. Wszystko miało się wydarzyć w rejonie miejsca egzekucji i cmentarza żydowskiego w Krzeszowie.
Ufolog podkreśla, że emocje świadków podczas składania relacji były bardzo silne i autentyczne, część osób miała po latach nadal reagować lękiem na samo wspomnienie.
Miazga przytacza także relacje dotyczące keasnali sięgającą jeszcze dalej w przeszłość. W okresie II wojny światowej, gdzie mieszkańcy Jastkowic mieli natknąć się na podobne stoty. To odkrycie, choć jedynie ustne i znane z rodzinnych przekazów, ma wpisywać się w ten sam, zagadkowy schemat.
Czy Kamionka Kolonia rzeczywiście była miejscem manifestacji tajemniczych istot? A może to zjawisko z pogranicza folkloru i psychologii, które z biegiem lat nabrało lokalnego kolorytu? Odpowiedzi brak, ale temat bez wątpienia wzbudza emocje i ciekawość mieszkańców tych okolic.
Czy Wy byliście świadkami podobnych obserwacji?
Całą rozmowę można obejrzeć w materiale poniżej.
Fragment dotyczący Kamionki Kolonii rozpoczyna się w okolicach 8:45 min.