Zamknij
REKLAMA

Tu dowiesz się na kogo oddać głos!

16:05, 19.10.2018 | P.K
REKLAMA
Skomentuj

W pierwszej kolejności zachęcamy wszystkich do udziału w wyborach. W myśl zasady, że „nieobecni nie mają racji”, wszyscy, którzy chcą mieć realny wpływ na to, kto będzie podejmował decyzje o naszej przyszłości, powinni oddać swój głos.
Bo od wyniku wyborów samorządowych będzie zależało, jak będzie się rozwijać nasze najbliższe otoczenie – gmina, powiat, region. Nie uczestnicząc w wyborach, pozostawiamy decydowanie o naszym losie innym ludziom.
Pamiętajcie, wyborach lokalnych liczy się każdy, pojedynczy głos!

By ułatwić Państwu decyzję, kogo przy urnie obdarzyć „mandatem zaufania” należy wziąć pod uwagę kandydatów. Większość osób oddaje swoje głosy na tzw. „jedynki” są to przeważnie ludzie znani w środowisku. Jeśli nie są znani to znane i lubiane jest ugrupowanie, z którego wywodzi się kandydat. Wśród całej rzeszy komitetów znajdują się też nazwiska przyjaciół, rodziny, na które oddaje się głos. Niewielu jednak wie, że oddanie głosu np. na znajomego z pozycji 7, oddaje się głos na listę, z której w pierwszej kolejności mandat radnego otrzyma nieznana nam osoba z numerem 1. Takie czasy.

Wybierzcie mądrze!
Po wyborach, gdy wszystko wróci do normy, przez najbliższe 5 lat prawie żadnego radnego czy Burmistrza nie ujrzycie na oczy. Będą pochłonięci pracą w radzie gminy, miasta czy powiatu. Tylko co niektórzy, bardziej aktywni, chwaląc się osiągnięciami, będą przewijać się w mediach, aby przy kolejnych wyborach nie mieć problemu z rozpoznawalnością.
Każdy Burmistrz, Wójt, czy Radny zobowiązany złożyć oświadczenie majątkowe, w którym musi wykazać swoje dochody, posiadane majątki i saldo na koncie. I tutaj dochodzimy do momentu, gdy polityk nie lubi, kiedy się mu zagląda do portfela lub krytykuje, jeśli popełnił błąd w oczach wyborcy, który przecież na niego głosował i obdarzył go zaufaniem.

OBYWATELU! MASZ PEŁNE PRAWO DO KRYTYKI I OCENY OSÓB PUBLICZNYCH!
Nie od dziś wiadomo, że władza nie lubi, kiedy się jej patrzy na ręce. Mówi się też, że miłość do prasy kończy się tam, gdzie zaczyna się krytyka polityczna. Samorządowcy często się obrażają, żyjąc w przekonaniu, że złego słowa na ich działania powiedzieć nie można. A gdy się już powie… to bardzo chętnie sięgają po paragraf 212 kodeksu karnego dotyczący pomówień, za które grozi grzywna, a nawet więzienie.
Taką broń celują w swoich wyborców, suwerena, który na niego oddał swój głos? Szkoda, że w tym wszystkim zapomniano o wolności wypowiedzi, która przecież jest fundamentalną wartością w społeczeństwie demokratycznym. I jako taka zasada została wyrażona w art. 54 ust. 1 Konstytucji, a także w art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka I Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r. To właśnie w jej ramach powinno dochodzić do nieskrępowanej wymiany myśli i poglądów na temat wszelkich zjawisk społecznych, które budzą lub mogą wzbudzić zainteresowanie społeczeństwa.
Również Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach daje wyraz zasadzie, iż osoby podejmujące działalność publiczną w sposób nieunikniony wystawiają się na kontrolę i reakcję ze strony opinii publicznej, w tym prasy i mediów.
Podkreślenia wymaga fakt, iż taka postawa jest wpisana w rolę polityka, gdyż mandat do sprawowania swej funkcji został mu udzielony przez społeczeństwo, więc to społeczeństwo ma prawo poddać postępowanie takiej osoby publicznej ocenie.
Każdy polityk powinien, więc „wliczyć w koszty swej działalności” to, że jego postępowanie (także w dużej mierze życie prywatne, które w przypadku innych osób jest chronione) wystawione jest na krytykę i zainteresowanie ze strony opinii publicznej. Osoby publiczne – w tym politycy, muszą zatem wykazać większy stopień tolerancji wobec krytyki skierowanej przeciwko nim, w tym krytyki za pomocą prasy.

Głosujcie zatem na osoby, które znacie, lubicie i wiecie, że są gotowe przyznać się do popełnionego błędu i nie będą Was ciągać po sądach za słowa krytyki.

(P.K)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

ElaEla

4 1

Wybór na burmistrza Niska to jest tak jakby wybierać między dżumą a cholerą.Wybierając Ślusarczyka to przedłużenie rządów Ozimka,a wybierając 11:58, 27.10.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

witekwitek

2 2

A wybierając Srokę to pisiory będą robiły co chciały i to jest ta dobra zmiana 12:03, 27.10.2018


ted 1ted 1

4 2

Moim zdaniem droga Elu mamy dwóch dobrych , dobrze przygotowanych kandydatów do Urzędu Burmistrza. Ja poprę kandydata PiS czyli Józefa Srokę z uwagi na jeden bardzo ważny argument - poparcie dla niego ze strony ministrów polskiego rządu , posłów ; oraz bardzo sprzyjającej sytuacji po wyborach do Sejmiku Wojewódzkiego. 11:24, 30.10.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© nizanskie.info | Prawa zastrzeżone