Sierżant Tomasz Majowicz z Rudnika nad Sanem, znany w całym regionie jako „Super Dzielnicowy” po zwycięstwie w plebiscycie TV Puls, ponownie znalazł się w centrum zainteresowania mediów. Tym razem nie za sprawą kolejnego wyróżnienia, lecz decyzji, która pokazuje, czym w praktyce jest prawdziwa służba drugiemu człowiekowi.
[ZT]10533[/ZT]
Funkcjonariusz został niedawno nominowany do plebiscytu Osobowość Roku w kategorii Działalność społeczna i charytatywna, organizowanego przez Polska Press. Dla wielu byłby to naturalny powód do mobilizowania głosów i walki o kolejne trofeum. Sierżant Majowicz postąpił jednak inaczej.
W opublikowanym komunikacie zwrócił się bezpośrednio do mieszkańców i sympatyków:

Tym samym „Super Dzielnicowy” zachęcił, by środki przeznaczone na płatne głosowanie przekazać na leczenie ciężko chorego Kacperka Koszałki. Gest ten spotkał się z ogromnym uznaniem mieszkańców.
Trudno o lepszy dowód na to, że tytuł „super” nie jest jedynie etykietą przyznawaną na potrzeby plebiscytu. W przypadku sierżanta Majowicza to postawa codzienna, cicha, konsekwentna i bezinteresowna.
Warto przypomnieć, że to właśnie ten funkcjonariusz kilka lat temu bez wahania wszedł do płonącego domu i wyniósł z niego kobietę, ratując jej życie. O tym bohaterskim czynie pisaliśmy wcześniej na naszym portalu.
[ZT]8884[/ZT]
Dziś po raz kolejny pokazuje, że służba w mundurze nie kończy się wraz z patrolem czy dyżurem. Czasem polega po prostu na wsparciu kogoś, kto walczy o coś znacznie ważniejszego, o zdrowie i przyszłość.
Takie decyzje budują prawdziwy autorytet. I sprawiają, że słowa „Super Dzielnicowy” nabierają realnego znaczenia.